Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Dmitrij Soliannikow Indywidualnym Mistrzem Europy. Dominacja Rosjan w Tomaszowie Mazowieckim
 13.12.2020 23:51
Rosjanie po raz kolejny zdominowali zawody rangi mistrzowskiej w ice speedwayu. Na torze Areny Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim po tytuł Indywidualnego Mistrza Europy 2020 sięgnął Dmitrij Soliannikow. Tuż za nim w biegu finałowym linię mety minął Konstantin Kolenkin. Na najniższym stopniu podium stanął Nikita Tołoknow. Czwarty w biegu finałowym sklasyfikowany został doświadczony Szwed, Stefan Svensson.

W stawce zawodników znalazł się Michał Knapp reprezentujący gospodarzy. Debiutując w zawodach o takiej randze z 4 punktami sklasyfikowany został na 13 miejscu.

 

 

 

 

 

Wyniki:
1. Dmitrij Soliannikow(Rosja) (3,3,3,3,3) 15 - I miejsce w biegu finałowym
2. Konstantin Kolenkin (Rosja) (2,3,2,3,3) 13 - II miejsce w biegu finałowym
3. Nikita Tołoknow (Rosja) (3,2,3,3,2) 13 - III miejsce w biegu finałowym
4. Stefan Svensson (Szwecja) (3,u,2,3,2) 10 - IV miejsce w biegu finałowym
5. Johann Weber (Niemcy) (2,3,3,2,1) 11
6. Ove Ledstroem (Szwecja) (3,3,2,2,1) 11
7. Frank Zorn (Austria) (1,1,3,1,3) 9
8. Andrej Divis (Czechy) (1,0,1,2,3) 7
9. Jesper Iwema (Holandia) (2,w,1,1,2) 6
10. Aki Ala-Riihimaki (Finlandia) (2,2,w,1,w) 5
11. Luca Bauer (Niemcy) (1,2,0,1,1) 5
12. Jiri Wildt (Czechy) (1,1,0,0,2) 4
13. Michał Knapp (Polska) (0,2,1,w,1) 4
14. Benedikt Monn (Niemcy) (0,w,1,2,0) 3
15. Lukas Hulta (Czechy) (w,w,2,w,w) 2
16. Atte Suolammi (Finladnia) (0,1,0,0,0) 1
Redakcja (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (74)
4 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Mogę powiedzieć tylko tyle, że wpłynęła odpowiedź i niedługo wyznaczymy termin rozprawy – skomentował Michał Rynkowski - dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej.

–Na miejscu prawników Drabika zrobiłbym wszystko, by wynegocjować rok, czy półtora roku zawieszenia i zakończyć tę sprawę maksymalnie w styczniu. Ten młody chłopak naprawdę sporo już odcierpiał, a przedłużający się stan niepewności w niczym mu nie pomoże. Gdy poznamy ostateczny wyrok, o sprawie zrobi się cicho, a Drabik będzie mógł psychicznie szykować się do powrotu na tor – mówił dwa tygodnie temu mecenas, Jerzy Synowiec.

Niewiele zapowiada, że rozprawa odbędzie się w grudniu. Mamy już połowę grudnia, a jeszcze kilka rozpraw przed POLADA.
Dla byłego zawodnika Betard Sparty Wrocław zmiany wprowadzone przez Światową Agencję Antydopingową są korzystne. Kara za zastosowanie infuzji dożylnej została zmniejszona z czterech do dwóch lat dyskwalifikacji.

Wyznaczenie terminu rozprawy nie oznacza jednak, że nie ma już szans na ugodę. Zawodnik i polska antydopingówka w dalszym ciągu mogą negocjować i nie można wykluczyć, iż strony w końcu znajdą wspólny język w tej sprawie. Jak mówią przepisy - mogą to zrobić do momentu orzeczenia Panelu Dyscyplinarnego.
I cyk, prawo działa wstecz.
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
Mogę powiedzieć tylko tyle, że wpłynęła odpowiedź i niedługo wyznaczymy termin rozprawy – skomentował Michał Rynkowski - dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej.

–Na miejscu prawników Drabika zrobiłbym wszystko, by wynegocjować rok, czy półtora roku zawieszenia i zakończyć tę sprawę maksymalnie w styczniu. Ten młody chłopak naprawdę sporo już odcierpiał, a przedłużający się stan niepewności w niczym mu nie pomoże. Gdy poznamy ostateczny wyrok, o sprawie zrobi się cicho, a Drabik będzie mógł psychicznie szykować się do powrotu na tor – mówił dwa tygodnie temu mecenas, Jerzy Synowiec.

Niewiele zapowiada, że rozprawa odbędzie się w grudniu. Mamy już połowę grudnia, a jeszcze kilka rozpraw przed POLADA.
Dla byłego zawodnika Betard Sparty Wrocław zmiany wprowadzone przez Światową Agencję Antydopingową są korzystne. Kara za zastosowanie infuzji dożylnej została zmniejszona z czterech do dwóch lat dyskwalifikacji.

Wyznaczenie terminu rozprawy nie oznacza jednak, że nie ma już szans na ugodę. Zawodnik i polska antydopingówka w dalszym ciągu mogą negocjować i nie można wykluczyć, iż strony w końcu znajdą wspólny język w tej sprawie. Jak mówią przepisy - mogą to zrobić do momentu orzeczenia Panelu Dyscyplinarnego.
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Jestem za. Nikt nie spada i mozna budowac drużynę na 2022 :))
i tego sie obaiwam
kabaret
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Cześc
siema
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Dlatego, aby uciąć wszelkie spekulacje należy zmienić regulamin spadków i awansów, ale od 2022 roku. Oczywiście, obecny okres jest bardzo dobry, aby rozmawiać o poszerzeniu PGE Ekstraligi, ale dopiero od sezonu 2023. Jeżeli jest taka wola, to już w styczniu należy powziąć decyzję o powiększeniu PGE Ekstraligi w 2023 roku - powiedział Ziółkowski.

Zdaniem Jacka Ziółkowskiego utworzenie dziesięciozespołowej PGE Ekstraligi powinno zostać utworzone tak jak kiedyś.

- Bezpośrednio z PGE Ekstraligi nikt nie spadnie, a ósmy zespół pojedzie w barażach z trzecim zespołem I ligi. Dwie drużyny z I ligi bezpośrednio wejdą do PGE Ekstraligi. Potem z PGE Ekstraligi będzie spadał tylko ostatni zespół, a nie jak kiedyś dwa. Jeżeli natomiast chodzi o walkę o medale w 10-zespołowej PGE Ekstralidze, to widzę jedno rozwiązanie. Najlepsza czwórka jedzie play-off. System jest identyczny jak teraz, ale z jedną zmianą, że zwycięzca rundy zasadniczej wybiera sobie rywala w półfinale, a nie jest to z klucza, że jedzie z czwartym zespołem - powiedział Ziółkowski.
Jestem za. Nikt nie spada i mozna budowac drużynę na 2022 :))
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
Cześc
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Dlatego, aby uciąć wszelkie spekulacje należy zmienić regulamin spadków i awansów, ale od 2022 roku. Oczywiście, obecny okres jest bardzo dobry, aby rozmawiać o poszerzeniu PGE Ekstraligi, ale dopiero od sezonu 2023. Jeżeli jest taka wola, to już w styczniu należy powziąć decyzję o powiększeniu PGE Ekstraligi w 2023 roku - powiedział Ziółkowski.

Zdaniem Jacka Ziółkowskiego utworzenie dziesięciozespołowej PGE Ekstraligi powinno zostać utworzone tak jak kiedyś.

- Bezpośrednio z PGE Ekstraligi nikt nie spadnie, a ósmy zespół pojedzie w barażach z trzecim zespołem I ligi. Dwie drużyny z I ligi bezpośrednio wejdą do PGE Ekstraligi. Potem z PGE Ekstraligi będzie spadał tylko ostatni zespół, a nie jak kiedyś dwa. Jeżeli natomiast chodzi o walkę o medale w 10-zespołowej PGE Ekstralidze, to widzę jedno rozwiązanie. Najlepsza czwórka jedzie play-off. System jest identyczny jak teraz, ale z jedną zmianą, że zwycięzca rundy zasadniczej wybiera sobie rywala w półfinale, a nie jest to z klucza, że jedzie z czwartym zespołem - powiedział Ziółkowski.
ten to wymyslil
10 zepsolow i spada 1
4-5 klubow ma wakacje od czerwca. kolejny bez sens
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
Dlatego, aby uciąć wszelkie spekulacje należy zmienić regulamin spadków i awansów, ale od 2022 roku. Oczywiście, obecny okres jest bardzo dobry, aby rozmawiać o poszerzeniu PGE Ekstraligi, ale dopiero od sezonu 2023. Jeżeli jest taka wola, to już w styczniu należy powziąć decyzję o powiększeniu PGE Ekstraligi w 2023 roku - powiedział Ziółkowski.

Zdaniem Jacka Ziółkowskiego utworzenie dziesięciozespołowej PGE Ekstraligi powinno zostać utworzone tak jak kiedyś.

- Bezpośrednio z PGE Ekstraligi nikt nie spadnie, a ósmy zespół pojedzie w barażach z trzecim zespołem I ligi. Dwie drużyny z I ligi bezpośrednio wejdą do PGE Ekstraligi. Potem z PGE Ekstraligi będzie spadał tylko ostatni zespół, a nie jak kiedyś dwa. Jeżeli natomiast chodzi o walkę o medale w 10-zespołowej PGE Ekstralidze, to widzę jedno rozwiązanie. Najlepsza czwórka jedzie play-off. System jest identyczny jak teraz, ale z jedną zmianą, że zwycięzca rundy zasadniczej wybiera sobie rywala w półfinale, a nie jest to z klucza, że jedzie z czwartym zespołem - powiedział Ziółkowski.
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
Nie mam nic przeciwko 10-zespołowej PGE Ekstralidze - mówi Jacek Ziółkowski, menedżer Motoru Lublin. - Nie podoba mi się jednak to, że planuje się to zrobić od sezonu 2022, a więc skutki tego byłyby odczuwalne już w rozgrywkach 2021, bo inne byłyby spadki i inne awanse. Ja uważam, że to nie w porządku. Jeżeli chcemy mówić o powiększeniu PGE Ekstraligi, to jedynie w kontekście 2023 roku, a nie 2022.
  Lubię
  Nie lubię
4 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Mają pewnie ograniczoną ilość miejsc to się cenią. Dali by po 250 to mieli by 100 gąb do wykarmienia co mecz.
Pewnie tak. Ale 1000 zl na 2 lige to przegiecie totalne
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2024 Zuzelend.com