Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Nim taśma pójdzie w górę - KMŻ Motor Lublin
 10.03.2015 22:27
Przed nami sezon żużlowy 2015. Zgodnie z tradycją na naszym portalu zaczynamy prezentowanie poszczególnych drużyn startujących w polskiej lidze. Na początek zaczniemy od drużyn z Polskiej 2. Ligi Żużlowej. Podsumowanie PLŻ 2 zamyka drużyna KMŻ Motoru Lublin.
Rok 2014 nie zapisze się w historii lubelskiego żużla jako sezon specjalnie udany. Mimo, iż jeszcze w pierwszej fazie rozgrywek nic nie zwiastowało takiego scenariusza, runda rewanżowa okazała się dla „Koziołków” kompletną katastrofą. W efekcie, KMŻ Lublin z hukiem spadł do drugiej ligi. Nastrojów po spadku z nie polepszał fakt, że klub zakończył rozgrywki z długiem wielkości ok. 300 tysięcy złotych.  
 
W chwili obecnej to właśnie zadłużenie może okazać się największą zmorą lublinian. Prezes klubu Andrzej Zając w rozmowach z mediami wielokrotnie zapewniał, że działacze doszli do porozumienia ze wszystkimi zawodnikami. Pierwsze pieniądze powinny trafić na ich konta w marcu, zaś do sierpnia dług ma zostać spłacony całkowicie. Według ostatnich doniesień medialnych KMŻ (a właściwie - KMŻ Motor Lublin) z powodu nieuregulowanej sytuacji finansowej mimo wszystko może nie otrzymać licencji na nadchodzący sezon. Jednym z warunków otrzymania licencji jest bowiem spłata należności przed startem sezonu. Prawdopodobnie lublinianie będą wnioskować do GKSŻ o licencję warunkową. Tak czy inaczej, kibice z Lublina muszą wytrzymać kilka najbliższych dni w niepewności.
 
Od strony organizacyjnej funkcjonowanie KMŻ Motoru Lublin wygląda za to znacznie ciekawiej: po 20 latach i wielu prośbach ze strony kibiców, działacze zdecydowali się powrócić do historycznej nazwy Motor, pod którą lubelski żużel święcił swe największe sukcesy. Prócz tego klub postawił przyciągnąć na stadion całe rodziny, wprowadzając specjalne bilety dla rodziców z dziećmi, oraz też znany już z poprzedniego sezonu „sektor rodzinny”. Dostrzegalne stało się także zwiększenie zaangażowania we współpracę ze sponsorami z wykorzystaniem mediów społecznościowych, za pośrednictwem których KMŻ Motor chwali się pozyskaniem kolejnych partnerów. Co może cieszyć przeciętnego kibica, to fakt, że tego typu wpisów na klubowym profilu regularnie przybywa.
 
Osobną kwestią jest stan lubelskiego toru. Po sezonie 2014 stadion przy Al. Zygmuntowskich wymagał pilnych napraw. Trzeba było m.in. podnieść drewniane bandy na obydwu prostych do regulaminowej wysokości, naprawić uszkodzoną instalację elektryczną zasilającą maszynę startową, oraz co najważniejsze, dosypać materiału (sjenitu) na tor, na którym zaczęły już być zauważalne betonowe płyty. Te ostatnie prace rozpoczęły się dopiero w zeszłym miesiącu, co sprawia, że żużlowcy KMŻ Motor nie mogą jeszcze potrenować na swoim torze. Pierwsze treningi odbędą się najprawdopodobniej pod koniec marca. To dość późno, wziąwszy pod uwagę fakt, że nawierzchnia toru przeszła właściwie małą rewolucję.
 
Niezależnie od prac na torze, lubelscy sympatycy żużla postanowili zawalczyć o modernizację stadionu przy Al. Zygmuntowskich. Sprawa jest niebłaha, gdyż Stadion Miejski w Lublinie znajduje się obecnie w bardzo złym stanie, natomiast już w sierpniu w Kozim Grodzie obędzie się finał Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Z samą inicjatywą można zapoznać się na Facebooku.
 
I w końcu to, co najważniejsze, czyli skład. W porównaniu do lat ubiegłych, ławka „Koziołków” imponuje szerokością. W sumie kontrakt z lubelskim klubem parafowało 17 zawodników, w tym trzech juniorów. Niektórzy kibice żartują, że działacze KMŻ Motoru mogą zorganizować międzynarodowy turniej par z udziałem swoich zawodników. Coś w tym jest – w przyszłym sezonie żółto-biało-niebieskie barwy będzie reprezentować 7 Polaków, 3 Australijczyków, 2 Czechów, 2 Finów, oraz po jednym przedstawicielu z Niemiec, Szwecji i Ukrainy. Istna wieża Babel i potężny ból głowy dla trenera Jerzego Głogowskiego przy doborze siódemki, która ostatecznie wystąpi w meczu. Liderem drużyny powinien być weteran żużlowych torów, były uczestnik cyklu Grand Prix, Czech Ales Dryml. Kibice wiążą także duże nadzieje z Ronniem Jamrożym oraz przybyłym z Ekstraligi Patrykiem Malitowskim. Sporym potencjałem dysponuje również Fin Timo Lahti, który ze swoimi umiejętności mógłby odnaleźć się ligę wyżej. Nie wiadomo jednak, czy zostanie dopuszczony do startów w zawodach; na reprezentancie Finlandii ciążyła kara finansowa nałożona przez GKSŻ, bez uiszczenia której nie może ścigać się w polskiej lidze. Działacze klubu czekają na odpowiedź od żużlowej centrali na pytanie, czy ta kwestia została uregulowana.
 
Nieco lepiej wygląda też sytuacja w formacji juniorskiej, która przez ostatnich kilka sezonów była piętą Achillesową lubelskiego zespołu. Po roku spędzonym w Grudziądzu, do Lublina wraca wychowanek "Koziołków" Oskar Bober. W barwach grudziądzkiego klubu 17 - latek zapłacił frycowe za swój pierwszy sezon rywalizacji na poziomie pierwszoligowym i z pewnością będzie chciał wykazać, że stać go na poważną rywalizację. Oprócz Bobera kibice zobaczą na torze także doskonale znanego ze startów nad Bystrzycą Damiana Dąbrowskiego. W tym sezonie tarnowianin będzie występował z Koziołkiem na plastronie jako "gość". Skład formacji młodzieżowej zamyka wypożyczony (także z Unii Tarnów) Michał Nowiński.
 
Mówiąc o juniorach, należy wspomnieć o kwestii szkolenia młodych żużlowców. W ciągu ostatnich kilku lat egzamin żużlowy w barwach lubelskiej szkółki zdał jedynie wspomniany wyżej Bober. Jednakże i ta kwestia ma spore szanse, by nabrać w tym sezonie rozmachu. Chęć szkolenia żużlowego narybku zadeklarował bowiem klub motocrossowy KM Cross Lublin, z którego pochodzi uczestnik rajdu Dakar Jakub Piątek. KM Cross zadbał już o wykwalifikowanie kadry trenerskiej, uzyskanie niezbędnych pozwoleń i środki finansowe na zakup sprzętu. Według przedstawicieli KM, wkrótce mamy poznać szczegółowe informacje odnośnie naboru.
 
Jak ogłosił prezes Andrzej Zając, celem KMŻ Motoru Lublin jest powrót do Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Biorąc pod uwagę, że wciąż nie wiadomo w jakim kształcie wystartuje tegoroczna 2 liga, próby zakładania konkretnych rozstrzygnięć na koniec sezonu to wróżenie z fusów. Zakładając jednak najczarniejszy scenariusz, w którym do rozgrywek przystąpią tylko 4 kluby, lublinianie – o ile sami otrzymają licencję – będą faworytem do awansu. 
 
W ciągu kilku następnych dni będziemy prezentować Państwu drużyny z Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Jako następna zostanie zaprezentowana Wanda Instal Kraków.
Tomasz Jastrzębski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com