W piętnastej gonitwie, która miała rozstrzygnąć o końcowym wyniku meczu na szczycie angielskiej Premiership. Nikt nie przewidywał, że gdy na przeciw siebie pod taśmą startową staną najlepsi zawodnicy meczu dojdzie do tak koszmarnie wyglądającego upadku.
Emil Sajfutdinow walczący o pierwszą pozycję z Jackiem Holderem na drugim łuku wyniósł się za bardzo na szeroką i z całym impetem wpadł na dmuchaną bandę. Niestety banda wyrzuciła zawodnika wprost na najeżdżającego Chrisa Harrisa. Lider toruńskiego Apatora nogami uderzył w blok silnika Brytyjczyka.
Na chwilę obecną nie wiadomo jaki jest stan zdrowia Emila Sajfutdinowa, który karetką odwieziony został do szpitala. Pocieszający jest jeden szczegół, a mianowicie Sajfudinow będący na noszach pomachał do publiczności zgromadzonej na stadionie w Sheffield.