Indywidualny wicemistrz Australii Sam Masters otrzymał dziką kartę na pierwsze od trzynastu lat Grand Prix Australii na żużlu, które odbędzie się 24 października na Etihad Stadium w Melbourne. Dla 24-latka start przed własną publicznością będzie debiutem w startach w cyklu.
Start w Melbourne będzie dla Sama Mastersa ukoronowaniem udanego sezonu, który rozpoczął się dla niego zdobyciem srebrnego medalu w krajowym czempionacie w styczniu. Od urodzonego w Newcastle, w Nowej Południowej Walii na wschodzie Australii „Kangura” lepszy okazał się tylko stały uczestnik tegorocznego cyklu Jason Doyle. Obok niego w serialu Grand Prix występują także Indywidualny Mistrz Świata z roku 2012 Chris Holder i Troy Batchelor.
Masters reprezentuje w tym roku barwy trzech klubów. Z Edinburgh Monarchs wygrał niedawno fazę zasadniczą brytyjskiej Premier League, awansując tym samym do fazy play-off. Australijczyk obok Craiga Cooka odgrywa w klubie ze stolicy Szkocji główną rolę. Startował także w barwach Leicester Lions, z którym nie zdołał jednak przebić się do czołowej czwórki Elite League. W Polsce wystąpił natomiast w trzech meczach drugoligowego KMŻ Motor Lublin, osiągając średnią biegową 2,000.
Australijczyk podkreśla, że możliwość startu w takich zawodach jak Grand Prix to spełnienie jego marzeń. - Nie mogę uwierzyć, że dostałem okazję do startu w Grand Prix. Przez całe życie było to moje marzenie. To na pewno będzie coś innego - mówi podekscytowany.
Masters już dziś zapowiada udany start podczas domowego turnieju Grand Prix. - Nie codziennie dostaje się szansę startu w takich zawodach jak Grand Prix, a ja nigdy wcześniej nie miałem okazji startować wśród najlepszej piętnastki na świecie. Zawodników z cyklu już niejednokrotnie pokonywałem i nie widzę powodów, dla których nie miałbym zdobyć tam kilku punktów. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by móc tego dokonać. Do jazdy będę przygotowany na 120 procent.
W Melbourne rezerwę toru stanowić będą kolejni sklasyfikowani zawodnicy ze styczniowych Indywidualnych Mistrzostw Australii - Justin Sedgmen i Max Fricke. Sedgmen, to brązowy medalista krajowych mistrzostw, a także kolega klubowy Mastersa z Edynburga. Fricke zaś uplasował się w krajowym czempionacie tuż za podium. W tym sezonie awansował z zespołem Belle Vue Aces do finału Elite League, a ponadto z powodzeniem startował w klubach z Polski (ŻKS ROW Rybnik) i Danii (Region Varde Elitesport).
Sędzią zawodów na antypodach będzie Jesper Steentoft z Danii, który w tym roku miał już okazję być arbitrem podczas sierpniowego Grand Prix Polski w Gorzowie Wielkopolskim.